Tuning to Zeitgeist

Późnym latem 1992 roku, kiedy pracowałem dla magazynu poza Chicago, zacząłem czuć się coraz bardziej wypalony przez długie godziny, które spędziłem od miesięcy i postanowiłem po prostu uciec na kilka dni sam. Tak więc, po rozmowie z dwoma szefami, udało mi się spędzić kilka dodatkowych dni w nadchodzący weekend i zmienić kilka innych rzeczy w moim harmonogramie. Wszystko to było bardzo spontaniczne, ale coś w tym było w porządku, jakby to była właśnie właściwa rzecz i najlepszy czas na to.

Ale gdzie iść? Od jakiegoś czasu myślałem o historycznym miejscu w Południowej Dakocie, o którym czytałem wiele lat temu, o nazwie Bear Butte. Spośród wszystkich miejsc czczonych przez Indian z Indian Ameryki Południowej równiny te wydają się mieć szczególne znaczenie – 1200-metrowe wzgórze, na którym ponad 60 plemion ze Stanów Zjednoczonych i Kanady wciąż przybywa, by prowadzić misje wzrokowe i rekolekcje. Z jakiegoś powodu coś wzywało mnie do tego miejsca bardziej niż jakiekolwiek inne w tej chwili. Późnym popołudniem po pracy wyruszyłem na autostradę w kierunku północnych Wielkich Równin, Czarne Wzgórza mocno utkwiły mi w oczach.
Ten esej pochodzi z książki Raya Grasse’a „Under a Sacred Sky”, którą można zamówić w Wessex Astrologer lub amazon.com

Jadąc tylko trochę spałem, udało mi się następnego dnia przekroczyć granicę Południowej Dakoty i ostatecznie dotarłem do celu. Cały ten obszar jest bogaty w historię, przyjechałem się uczyć, będąc gospodarzem tak znanych postaci, jak Sitting Bull, Crazy Horse i Red Cloud. W 1857 r. Rada narodów indyjskich spotkała się w Bear Butte, aby omówić problem białych osadników, którzy odkładali stawki w regionie – ale bezskutecznie. Smutne duchy zatrzymują się wokół tych części. Po wspinaniu się na szczyt wzgórza i spędzeniu czasu samemu, przerywani tylko raz lub dwa razy przez innych turystów, zszedłem w dół i spędziłem kilka następnych dni na zwiedzaniu okolicy wokół Bear Butte, w tym Mount Rushmore i pobliskie miasto Sturgis. Po dwóch burzliwych dniach wsiadłem do samochodu i pojechałem z powrotem do Chicago, czując się wyraźnie odmłodzony.

Kilka dni później, po powrocie do pracy, wydarzyło się coś dziwnego. Podczas rozmowy z kilkoma osobami, zarówno osobiście, jak i przez telefon, odkryłem, że co najmniej trzy inne osoby oprócz mnie odbyły długą wędrówkę do Bear Butte w ten sam weekend, który zrobiłem, wszystkie całkowicie od siebie niezależne! To, że cztery różne osoby zostaną przyciągnięte do tego samego odległego miejsca dokładnie w ten sam weekend (a nawet nie krzyżują się ze sobą) wydawało mi się zaskakujące, prawie tak, jakbyśmy wszyscy zostali przyciągnięci przez jakąś niewidzialną siłę. Jest nawet trochę ironii w tym, że Bear Butte to tylko przysłowiowy rzut kamieniem od Diabelskiej Wieży, miejsca, w którym Spielberg nakręcił Bliskie spotkania trzeciego rodzaju – film o osobach w tajemniczy sposób przyciąganych do tego samego miejsca przez nieznaną siłę. Ironia, synchroniczność – nazywaj to jak chcesz.

Przez lata miałem wiele takich doświadczeń, w których podobało mi się miejsce lub przedmiot w tym samym czasie, co inni, w sposób trudny do wyjaśnienia. Nie niemożliwe, po prostu trudne. I za każdym razem przypominano mi o podziemnych powiązaniach, na które zawsze wydaje się wskazywać synchroniczność, tak jakby nasze życie zostało choreografowane w sposób, który ledwo możemy sobie wyobrazić, z subtelnymi połączeniami łączącymi pozornie odmienne wydarzenia i ludzi w jedno gobelin rozkładany organicznie.

Zeitgeist Między innymi skłoniło mnie to do zastanowienia się nad prawdziwą naturą myśli . Czym one są naprawdę? A skąd oni pochodzą? Czy są po prostu generowane przez nasz mózg, jak twierdzi większość naukowców? Czy pobieramy je z eterów, prawie jak fale radiowe wychwytywane przez odbiornik? Będąc nastolatkiem natknąłem się na ten intrygujący cytat przypisany anomalistowi Charlesowi Fortowi (choć jego dokładne źródło jest dyskutowane); rezonował wtedy ze mną i nadal działa:

„… Nasza egzystencja jest organiczna i… nasze myśli są zjawiskami z jej epok, podobnie jak skały, drzewa i formy życia”.

To właśnie skrystalizowało mój własny pogląd, ponieważ już w tak młodym wieku zastanawiałem się, czy moje pomysły mogą być jakoś produktem mojego czasu i miejsca, a nie czymś ściśle osobistym. W tym samym duchu musiałem się teraz zastanawiać, czy to możliwe, że po prostu dostroiłem się do tej samej długości fali „Bear Butte”, którą inne trzy osoby dostroiły do ​​tego weekendu w 1992 roku. Przynajmniej było to jedzenie do namysłu .

Zeitgeist

Filozofowie mają na to określenie – zeitgeist, czyli „duch wieku”. Przez całe życie zauważyłem, jak różne okresy wydają się wyraźnie odmienne cechy i nastroje oraz jak pewne pomysły lub osiągnięcia wydają się odpowiednie dla ich czasów. Następuje zmiana świadomości grupowej i nagle konkretny temat staje się wściekły lub pewne tematy zaczynają pojawiać się w różnych, niezależnych od siebie miejscach. Historycy od dawna zastanawiają się nad tym, jak równoległe zjawiska powstają jednocześnie w niezależnych dziedzinach, takich jak wynalazki pojawiające się w tym samym czasie lub teoretyczne przełomy tworzone przez różnych ludzi jednocześnie, takich jak Alfred Wallace i Charles Darwin, którzy wymyślają teorię ewolucji, lub Gottfried Leibniz i Izaak Newton, którzy pojmują rachunek różniczkowy i całkowy.

Dzieje się tak również w sztuce, być może dlatego, że twórcy mają szczególnie wrażliwe anteny do wychwytywania subtelnych trendów płynących przez zbiorową świadomość. Czytałem kiedyś wywiad z autorem tekstów Paulem Simonem, w którym zachwycił się przypadkowym sposobem, w jaki Paul McCartney skomponował „Let It Be” mniej więcej w tym samym czasie, gdy Simon skomponował „Bridge over Troubled Waters”, ponieważ obie piosenki były tak podobne w tonie i zupełnie inne z wszystkiego, co było wtedy odtwarzane w radiu – ale ani on, ani Paul nie byli świadomi tego, co wtedy komponował drugi. Innym przykładem może być Bob Dylan wydający swój album Time out of Mind w tym samym dniu, co tragedia z 11 września, z jedną piosenką na tym albumie („Mississippi”) z niesamowitą wersją: „Niebo pełne ognia, ból lejący się. ” Data wydania tej płyty CD została zaplanowana z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem przez dyrektorów korporacyjnych, których podejmowanie decyzji było bez wątpienia ściśle praktyczne. Więc co tak naprawdę było przyczyną decyzji o tej dacie wydania?

Klucz astrologiczny

Na szczęście astrologowie mają przewagę w badaniu zeitgeisty, ponieważ są w stanie sporządzić wykres jego różnych fal i przesuwać prądy z pewną precyzją. Częściej niż nie, ta zmieniająca się mentalna i emocjonalna atmosfera okazuje się być szczególnie powiązana z interakcjami wolniej poruszających się planet – w szczególności Urana, Neptuna i Plutona, chociaż czasami Saturn i Jowisz są również zaangażowani.

Hojność Na przykład w swojej książce Kosmos i psyche Richard Tarnas wskazuje, że słynny bunt na Bounty miał miejsce dokładnie wtedy, gdy rewolucja francuska wybuchła we Francji tysiące mil stąd. Te dwa wydarzenia były wyjątkowo podobne do siebie, obejmując prawie bezprecedensowe bunty przeciwko władzy, ale nie było mowy, by niezadowoleni marynarze wiedzieli o nadchodzącym francuskim powstaniu; to tak, jakby obie grupy reagowały na ten sam rewolucyjny impuls płynący wówczas w powietrzu. Ale co to było astrologicznie? Najprawdopodobniej w wyniku potężnej opozycji między Uranem a Plutonem, dwie planety tradycyjnie kojarzone z rewolucyjnymi energiami, ilekroć łączą siły.

Przy tej okazji była to opozycja w pracy, wzbudzająca burzliwe nastroje wśród ludności, ale dla wielu astrologów jeszcze głębszym czynnikiem zmian historycznych jest połączenie wolno poruszających się ciał. W moim życiu miałem szczęście być świadkiem dwóch takich par planet zewnętrznych: wyrównania Urana z Plutonem w połowie lat 60. i połączenia Urana z Neptunem na początku lat 90. (Aby nie traktować takich wydarzeń astronomicznych jako czegoś oczywistego, pamiętaj, że nie będzie innej takiej koniunkcji między dwiema planetami zewnętrznymi przez resztę nadchodzącego stulecia!)

Każdy, kto przeżył te dwa okresy, w pewnym sensie będzie wiedział, jakie były niezwykłe czasy – politycznie, naukowo, kulturowo. Lata 60. były okresem rewolucyjnego zapału, kiedy ludzie na całym świecie odkrywali nowe sposoby myślenia o swoim życiu i wartościach. Mężczyźni chodzili po Księżycu, kobiety i mniejszości domagały się swoich praw, a nowe formy artystyczne budziły się w świadomości. W muzyce popularnej Bob Dylan i the Beatles komponowali prawdopodobnie swoje największe dzieło właśnie wtedy, gdy Uranus i Pluto połączyli siły w 1965 i 1966 roku: Dylan wyszedł z trzema swoimi największymi albumami ( Bringing It All Back Home, Highway 61 i Blonde on Blonde ) w ciągu tych dwóch lat, podczas gdy The Beatles wyprodukowali Help !, Rubber Soul i Revolver w tym samym przedziale czasu, a sierżant Pepper podążył tuż za nim w następnym roku. Był to okres, w którym wielu innych muzyków i autorów tekstów również zaczęło działać, w tym Rolling Stones, Joni Mitchell, Buffalo Springfield, The Kinks i The Beach Boys, by wymienić tylko kilka.

Lata 90. były także fascynującym okresem nowych wpływów i rewolucyjnych zmian, choć w nieco inny sposób. Internet eksplodował do masowej świadomości w ciągu 12 miesięcy po dokładnym połączeniu Urana i Neptuna w 1993 r. – i od tego czasu świat nie jest już taki sam. Kosmiczny Teleskop Hubble’a zaczął działać w 1993 roku, rewolucjonizując nie tylko nasze rozumienie wszechświata, ale nasze miejsce w nim. W sztuce kulminowało zjawisko „muzyki światowej”, a wpływy artystyczne z całego świata nagle stały się gorącymi właściwościami, czego przykładem są grupy takie jak Dead Can Dance. W dziedzinie wydawniczej, niejasne wcześniej nauki duchowe przenikały do ​​głównego nurtu w wyniku czasopism takich jak Gnosis i The Quest , a także książek takich jak Tybetańska Księga Życia i Umierania Sogyala Rimpoche. Ostry nastrój egzotyki przenikał całą dekadę, czego przykładem są programy telewizyjne takie jak The X Files i rosnąca fascynacja tajemnicami wszelkiego rodzaju – szamańskimi, indiańskimi, egipskimi, metafizycznymi.

Reinkarnacja Wniosek wydaje się nieunikniony: Zeitgeist jest bogatszy i bardziej kreatywny w niektórych momentach bardziej niż w innych. W takich okresach emocje stają się silniejsze, inspiracja płynie swobodnie, a zmieniające się pomysły przedstawiają się jak nisko wiszące owoce dojrzałe do zbierania. A gdy te okresy dobiegną końca, wygląda to tak, jakby jakiś fantomowy czop wyłączył się tajemniczo, a te genialne uczucia i pomysły stały się nagle trudniejsze do zdobycia. Kiedyś usłyszałem uwagę jogina, że ​​„prawdziwie wielkie dusze” decydują się na inkarnację na Ziemię w potężnych czasach historii, takich jak włoski renesans czy Ateny Sofoklesa, ze względu na możliwości tamtych czasów. Trudno to udowodnić, ale kiedy przestajesz o tym myśleć, ma to pewien reinkarnacyjny sens. Analogicznie, czy początkujący światowej klasy gimnastyk chciałby uczęszczać do średniej szkoły sportowej, czy wolałby zapisać się do najlepszej dostępnej instytucji? Podobnie, czy Albert Einstein byłby bardziej skłonny wcielić się w okres, który jest całkowicie niezsynchronizowany z jego umiejętnościami i umiejętnościami – czy taki, który oferuje optymalne warunki do rozwoju swoich błyskotliwych pomysłów?

Weź pod uwagę, że niezwykle popularny autor, JK Rowling, urodził się dokładnie wtedy, gdy Uran przyłączył się do Plutona w 1965 roku i napisał dzieła sprzedające miliony egzemplarzy. (Zauważ też, że postać Harry’ego Pottera ma na głowie znamię przypominające bardzo Uranski piorun!) Podobnie, Lana i Lily Wachowski, reżyserzy udanej serii Matrix , urodzili się odpowiednio w 1965 i 1967 roku i urodzili do filmu, który przemawiał do publiczności na całym świecie. Horoskopy popowych sensacji, takich jak Taylor Swift i Justin Bieber, pokazują silne powiązania między ich osobistymi planetami a koniunkturą Urana / Neptuna swojej epoki. Piosenkarz Bob Dylan urodził się na piętach niezwykłych konfiguracji w maju 1941 r.

Wracając dalej, okazuje się, że JRR Tolkien, autor serii Władca pierścieni , urodził się w 1892 roku, podczas epokowego połączenia Plutona i Neptuna, podobnie jak inne wpływowe postacie, takie jak Paramahansa Yogananda (1893), J. Krishnamurti (1895) ) i Buckminster Fuller (1895). Zastanówmy się, w jaki sposób zarówno Ludwig von Beethoven, jak i Napoleon Bonaparte urodzili się podczas niezwykle rzadkiej wielkiej tryny w XVIII wieku między trzema zewnętrznymi planetami – Uranem, Neptunem i Plutonem. We wszystkich tych przypadkach jest tak, jakby związek tych osób z planetami transpersonalnymi wskazał im puls strumieni generacyjnych określających ich epokę.

Końcowe przemyślenia

Przyjrzeliśmy się kilku potężnym oknom czasowym, które pojawiły się w naszej przeszłości, a jest ich niezliczona ilość. Jednak chociaż niektóre okresy mogą być rzeczywiście bardziej energiczne lub prawdziwie rewolucyjne niż inne, ważne jest, aby zaznaczyć, że wszystkie okresy mają swoje unikalne cechy i zestaw możliwości. Każda epoka jest świadkiem rozwoju osób, które wydają się nadnaturalnie dostrojone do potencjału swoich czasów, jedna dekada jest świadkiem rozwoju Madonny i Michaiła Gorbaczowa, podczas gdy inna widzi wzrost Lady Gagi i Baracka Obamy – i to trwa.

Ale w bardziej skromny sposób, nawet najbardziej niejasna jednostka jest stworzeniem ich szczególnego zeitgeist, ich myśli i popędy odzwierciedlają potrzeby ich rodzimej epoki. Czy jest jakiś sposób, aby dokładniej powiedzieć, jak ktoś jest dostosowany do zeitgeist? Jedną z metod jest sprawdzenie, czy urodziłeś się w porę do dowolnej konfiguracji obejmującej planety zewnętrzne. Czy przybyłeś pośrodku placu Urana Saturn? Jeśli tak, poświęć chwilę na zastanowienie się nad tym, jak twoje życie zajmowało się obalaniem konwencjonalnych postaw lub struktur. A może urodziłeś się, gdy Saturn zbierał Jowisza? Jeśli tak, to zastanów się, jak twoje życie było zaangażowane w zmaganie się z systemami religii, prawa lub moralności.

W tym przypadku każdy związek między planetą osobistą a planetami wolniej poruszającymi się może zapewnić wgląd w czyjeś dostosowanie do zmieniającego się ducha czasu. Na przykład, czy Twoja urodzona w Wenus koniunkcja transpersonalna Neptun – jak w przypadku piosenkarza i autora piosenek Joni Mitchell (ur. 7 listopada 1943 r.)? Jeśli tak, to możliwe, że twoje własne artystyczne lub romantyczne wartości zostały dostrojone do bardziej transpersonalnych prądów uczuć w całej kulturze, a z kolei do smorgasbordu Neptuna z anielskimi snami lub rozczarowującymi iluzjami. A może twój Merkury był zrównany w chwili urodzenia z Uranem w taki czy inny sposób, tak jak w przypadku Benjamina Franklina (który urodził się z opozycją między tymi planetami)? Następnie może spójrz, aby zobaczyć, jak twój własny indywidualny umysł został dostrojony do futurystycznych i innowacyjnych trendów rozwijającego się Zeitgeist.

Okno czasowe Możliwe jest nawet, że ktoś dostroi się do znacznych okien czasowych przeszłości, na długo przed ich narodzeniem. Moja własna Wenus ma 7 ° Gemini, co umieszcza ją dokładnie w punkcie zodiaku, w którym Pluton połączył Neptuna na początku lat 90. XIX wieku. Co ciekawe, odkąd byłam bardzo młoda, mocno pociągnęła mnie sztuka i muzyka tamtych czasów, kompozytorzy tacy jak Claude Debussy i symboliczni artyści jak Jean Delville. W swojej książce Horoscope for the New Millennium astrolog E. Alan Meece argumentuje za utrzymującymi się efektami tej rzadkiej koniunkcji raz na pięć stuleci, pokazując, w jaki sposób horoskopy różnych znanych postaci z ostatnich kilku dekad łączą się z tym kluczowym punktem w historii, od Johna F. Kennedy’ego do Boba Dylana. Innymi słowy, nie jesteśmy tylko produktami z naszych szczególnych urodzin, ale energiami nakładających się horoskopów rozciągającymi się w czasie, jak wielkie kosmiczne wielowarstwowe ciasto.

Ale myślę, że ważne jest, aby zdać sobie sprawę, że chociaż wszyscy jesteśmy kształtowani przez nasze czasy, niekoniecznie jesteśmy nimi ograniczeni. Jest tak, ponieważ w pewnym sensie zeitgeist jest tym, co z niego zrobimy, jeśli chodzi o wykorzystanie jego zasobów do konstruktywnych lub destrukcyjnych celów. Możesz podać niektórym ludziom najdroższe materiały artystyczne, a oni nadal będą w stanie tworzyć gównianą sztukę, podczas gdy inni pracujący z najskromniejszymi materiałami nadal będą w stanie wymyślić arcydzieła. Podobnie, wielka dusza może robić cudowne rzeczy z potencjałami planetarnymi oferowanymi przez ich epokę, tak jak mniej zrównoważony umysł może ich nadużywać lub marnować. Charlie Chaplin i Adolf Hitler urodzili się zaledwie kilka dni od siebie i oboje byli podłączeni do tego samego pokoleniowego strumienia (i obaj nawet wyglądali podobnie, co ciekawe). Jednak jeden postanowił skierować swój talent do masowego wpływu na wielką sztukę, podczas gdy drugi skierował ją na bezprecedensową śmierć i zniszczenie.

Słynny jogin Paramahansa Jogananda niegdyś błagał uczniów, by „wznieśli się ponad wiek, w którym się urodziliście”. Sugerowałbym nieco inną odmianę: skoro jesteśmy tutaj i teraz, dlaczego nie wykorzystać ich w pełni?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.