Przewodnik miłości

Obserwuj wdzięczny ruch Wenus w znaku Panny, a przekonasz się, że jest tam po prostu doskonała, gotowa wskoczyć w każdy kompromis, aby uszczęśliwić innych i poświęcić się dla większego dobra. To jest czarownica przygotowująca lekarstwo dla wszystkich rannych lub cierpiących, kobieta ciężko pracująca, by utrzymać rodzinę, i związek pełen „zdrowej” krytyki i racjonalnego porozumienia między dwoma partnerami. Jej problem pojawia się, gdy w procesie dostarczania gadżetów rodzinie, partnerowi i całemu światu zapomina tańczyć, czuć inspirację i zakochiwać się. To jest tranzyt Wenus, który sprawi, że będziemy kwestionować nasz stan zadowolenia, nasze miłosne więzi i naszych partnerów, sprawiając, że zastanawiamy się, czy możemy zrobić lepiej i na co naprawdę zasługujemy w życiu.

Emocja, na lepsze lub na gorsze

Często nie zdajemy sobie sprawy, że emocje negatywne są równie silne i hipnotyzujące, jak te, które uważamy za dobre. Nadejdzie ekstremalne szczęście, stojąc ramię w ramię z naszym potencjałem smutku, ponieważ są one dwiema stronami tej samej monety, tak jak wszystkie opozycje możliwe do wyobrażenia w życiu. Jedynym sposobem, aby zawsze widzieć pozytywną stronę, jest utrzymywanie jej w równowadze i podchodzenie do niej pod każdym względem, widząc ją w sposób realistyczny i taki, jaki jest. Kiedy decydujemy się zamknąć jedno oko, lub oba, aby uniknąć zranienia, odrzucamy także potencjał szczęścia, nawet nie rozumiejąc, że to robimy.

W każdym związku, nierozwiązane niezadowolenie i nasza potrzeba przekopywania się przez ideał doprowadzi do frustracji, frustracji prowadzącej do gniewu, aw końcu – do urazy. Bezsilność niemożliwych rozwiązań i nasza niezdolność do zmiany naszej sytuacji lub osoby stojącej przed nami, łatwo przejmują, gdy kielich jest pełny. To właśnie te negatywne emocje pokazują nam, kim jesteśmy, czego chcemy i czego nie chcemy w życiu, a co jeszcze musimy zaakceptować w naszej własnej naturze, aby być otwartym na właściwą osobę, aby idealnie pasowała do naszej osobowości.

Przyjęcie

Aby świecić jak siebie przed innymi, musimy zrozumieć nasze piękno w całej jego naturalnej doskonałości. Nie można zaakceptować nikogo innego, jeśli nie przyjmiemy własnych wad i wad. Osąd przychodzi łatwo, kiedy nigdy nie jesteśmy wystarczająco dobrzy, będąc ludźmi. Perfekcjonizm może być doskonale przydatny w naszym zawodzie i dbałości o szczegóły intelektualnie lepsze, ale jeśli chodzi o miłość, a następnie inspirację i piękno, perfekcjonizm jest przestarzały, a nawet stoi na przeszkodzie naszej zdolności do relaksu i uśmiechu. Aby znaleźć równowagę między tymi dwoma, musimy zachować elastyczność i czujność w tym samym czasie, podnosząc naszą świadomość wysoko i odkrywając sposoby na życie ideałem w prawdziwym świecie.

Zamknij oczy i wyobraź sobie swojego partnera lub każdą bliską Ci osobę, jako niedoskonałą, wadliwą, niewłaściwą, chaotyczną, chaotyczną, nudną i nadmiernie krytyczną. Czy potrafisz je jednak szanować? Czy widzisz ich tak, jak są bez oczekiwań, nigdy nie przesuwając ich ponad własne granice? To, co musimy zaakceptować w innych, zawsze jest zaskoczeniem, ponieważ wszyscy robimy na początku najlepsze wrażenie. To jest nasza pierwotna potrzeba, aby ukryć nasze błędy, pokazując siebie jako silnego i odpornego, dobrego rodzica, aby cały gatunek podążał we właściwym kierunku. Wydaje się, że to potężne, piękne i doskonałe, co czyni nas dobrymi materiałami genetycznymi. W naszym zwierzęcym charakterze jest pokazać nasze cechy i ukryć nasze blizny, instynktownie zdając sobie sprawę z tego, że nie będziemy potrzebni, jeśli zostaniemy zniszczeni. Paradoks tutaj kryje się w tym, że wszyscy jesteśmy tak samo uszkodzeni, a jasne, oczywiste emocje prowadzą do silnego serca i prawdziwej mocy, która świeci z naszego rdzenia.

„Źli” partnerzy i związki karmiczne

Niezwykle łatwo jest nazwać niektóre z naszych związków „karmicznymi”, próbując wyjaśnić ich błędy, ponieważ tak naprawdę wszyscy oni są. Manifestacja naszego wewnętrznego poczucia osobistych szkód emocjonalnych jest tym, co wnosi do naszego życia „złych” ludzi, przypominając nam o naszych słabościach i rzeczach, które musimy zmienić, aby być silniejszymi. Pracując nad własną satysfakcją i poczuciem osobistej wartości, dowiadujemy się, że nie jest tak trudno uwolnić się od toksycznych związków, jak moglibyśmy sądzić na początku. Ten proces emocjonalnego dojrzewania może nigdy nie przyjść do niektórych i może być naturalny dla innych. Niezależnie od przypadku, osoba stojąca przed nami niesie nasze lekcje tak samo, jak niosąc wsparcie i miłość. Aby dodać do tego, nie ma żadnego porównania między dwojgiem ludzi, ponieważ nasze zadania są różne, a nasze Dusze są na równi z sobą równe.

Urojenia, które chcemy popełnić i ideały, których pragniemy na tyle, by zmusić się do zobaczenia rzeczy, w których po prostu nie są, powodują, że nasze romantyczne życie jest niespokojne. Widząc innych takimi, jacy są, pozostawiając miejsce na wszystkie swoje problemy i bagaż, przyjmujemy naszą zdolność kochania i bycia kochanym naprawdę. Dzięki otwartemu sercu i dziecinnemu podejściu do każdej osoby, którą spotykamy, zapewniamy przyszłość naszej własnej roli w czyimś życiu, nawet jeśli mamy wiele granic, które można pokonać po drodze i wiele razy zranić.

Być albo nie być

Jest wiele powodów każdego rozpadu i każdego rozwodu. Mimo to zobaczysz, że wszystkie z nich sprowadzają się do złamanego snu, w taki czy inny sposób. Czy możemy wybaczyć komuś za niespełnienie naszego obiecanego ideału, jeśli wiedzieliśmy, że tak naprawdę chcieli, ale po prostu – nie mogli? W tym konkretnym momencie Wenus ściga się za skazami i niedoskonałościami, przypominając nam o wszystkim, co nie powinno trwać, jeśli nie chcemy być ofiarami lub agresorami. Z drugiej strony Słońce znajduje się w Wadze i wzbudza brak szacunku i walki z ego, sprawiając, że każdy bierze zbyt wiele rzeczy osobiście, gdy nie są one w ogóle osobowe. Nasz wewnętrzny stan równowagi jest prawdopodobnie wyłączony i możemy to naprawić tylko poprzez przejście w kierunku ideału. To skupienie jest dokładnie tym, co doprowadzi wiele par do punktu bez powrotu.

Kiedy dowiadujemy się, że potrzebujemy więcej powietrza do oddychania, czegoś nowego, co ukształtuje nasze życie i sprawi, że będziemy się uśmiechać, czując, że mamy już dość, powinniśmy zadać sobie pytanie, czy przez cały czas szukaliśmy szczęścia. Racjonalizując życie zamiast cieszyć się nim, czasami zapominamy, że miłość jest łatwym przepływem, śmiechem, a te motyle w żołądku powinniśmy ścigać. Zrób mały taniec, zaśpiewaj, naucz się czegoś, co zainspiruje Cię i sprawi, że się uśmiechniesz, narysujesz zabawny obraz i sprawisz, że Twoje pozytywne myśli odejdą. Gdy to zrobisz, druga osoba uśmiechnie się z tobą lub sabotuje twoje próby. Może nie są na tej samej drodze do szczęścia, jak ty, ale może się okażą, gdy krytyka opuści tylne drzwi.

Słuchaj, ucz się, podążaj za marzeniami, nigdy nie zapominając, że wszyscy jesteśmy zniszczeni, a nasze życie zostało kupione za nagrodę, którą musimy spłacić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.